IRG DTM 2020 komentarze Hungaroring

03/06/2020 - 20:49
Pawel Lewandowski
Pawel Lewandowski
User
Posts: 453
Registration: 22/09/2016 - 14:41
to i ja cos napisze
Start po bardzo dlugiej przerwie, wszystko robione na lapu capu (skrecanie riga, podlaczenie kiery i VR) sie zemscilo.
W treningach bylo "ok" lecz juz na Q1 zauwazylem mikro scinki ktore mialem ze znikna po czasie, niestety tuz po starcie okazalo sie ze przyczyna nie byly wyjazdy kierowcow z boxow i doczytywanie ich przez rF . Uznalem ze wystartuje i jesli sie sytuacja pogorszy to zrezygnuje z dalszej jazdy.
Zalozenia byly proste, dojechac do mety nie psujac przy tym wyscigu innym. Ze wzgledu na lekkie problemy sprzetowe rozsadek podpowiadal zeby nie wdawac sie w walke z innymi gdy nie ma sie pewnosci czy nie nastapi jakas wieksza scinka i wywali sie kogos z toru.
W R1 jakas magiszna sila wywalila mnie z toru na wyjsciu z ostatniego zakretu no i tu praktycznie zakonczyl sie moj wyscig. W R2 jechal za mna gosc z akompaniamentem utworu zespolu Bajm "pojawiam sie i znikam" no i po tym jak sie pojawil polecialem w buraki co i tak pewnie duzo by nie zmienilo poniewaz sytuacja z mikro przycieciami sie pogorszyla i postanowilem sie wycofac by nie zrobic z siebie skonczonego bufona ktory mysli tylko o wlasnych czterech literach.
Nie teraz to nastepnym razem bedzie okazja by powalczyc wspolnie na torze.

PS po dluzszych przemysleniach to szczerze mysle ze swiadomy problemow ktore mialem nie powinnienem startowac
https://media.giphy.com/media/m6tmCnGCNvTby/giphy.gif