Komentarze po Race of Magny-Cours

16/04/2018 - 13:11
brato
Tomasz Grobelny
Administrator
Posts: 465
Registration: 22/04/2013 - 12:59
Komentujemy:
Wasze wzloty i upadki, nadzieje i rozczarowania.
Otwieram, ze strony komentatorskiej wyścig był udany, znakomity występ Zbigniewa Siary i jego dominacja w każdym aspekcie podczas tego wyścigu nie wpłynęła na brak widowiska, przeciwnie, działo się wszędzie i jeżeli macie Własne wspomnienia, które mogły umknąć na relacji zapraszamy do komentarza.
16/04/2018 - 13:18
rex
Tomasz Sobanski
User
Posts: 55
Registration: 10/12/2015 - 21:41
Moje wrażenia sprowadzają się do awarii paddlesa i wbicia neutrala na 5 biegu przy 6000 rpm - engine blown:(
No i gapiostwo na qualu, gdzie po 2 okrążeniach jechanych bo dogrzać opony wyspinowałem. Dałem esc i chciałem wrócic na tor by wykręcic mierzone. Jakież było moje zdziwienie limitem 6 lapów:D Przyzwyczajenia z F-ki mnie zgubiły. Nie muszę mówić, że czas w qualu o 2 sek gorszy aniżeli mógł być:-/
No ale co tam, pierwsze koty za płoty. Ligę traktuje for fun i gdyby nie paddles to pewnie tego funu miałbym więcej. Coś mi strasznie od początku tego roku nie idzie, ale kiery sprzedawał nie będę:P
16/04/2018 - 13:24
Marek Cieslak
User
Posts: 340
Registration: 20/08/2013 - 22:28
Jestem rozczarowany. Wyspinowałem na q start meta i nastepne okrązenie mierzone zaczałem z 1,5straty wiec wiedziałem że bedzie koniec stawki. Pierwsza połowa wyścigu była dobra z 22 miejsca udało mi sie dojechać do p8 niestety przy wjezdzie do pitu przycisk limitera nie zadziałał mozliwe że bed emusiał rozkrecić sprawdzić. Później to już tylko nerwy i ponowne zjazdy o ktorych niechce mi sie nawet wspominać. Na te sezon zmieniłem podejście ze wzgledu na mało czasu więc i płaczu i lamentu jakiegoś większego z mojej strony nie ma jedynie troche szkoda mi tych punktów na poczatku sezonu. W sumie to ja zawsze jakoś na początku coś spierdziele tak już mam. Gratuluje dla mojego Teammate za p3

16/04/2018 - 13:26
Makatak
Kamil Anikiej
Administrator
Posts: 419
Registration: 20/03/2013 - 18:05
Ciężko mi się tu jeździło. W kwalifikacjach złożyłem jakieś tam okrążenie, ale bez szału. Na starcie wyprzedziłem 2 czy 3 auta i broniłem się przez kilka okrążeń. W końcu popełniłem błąd i straciłem pozycję. Później delikatnie przegrzałem opony, delikatnie zarzuciło mi tyłem na wyjściu z zakrętu i rosiu jadący za mną mnie poturbował. Po tym w zasadzie miałem już po wyścigu, spadłem prawie na sam koniec stawki. Uszkodzone zawieszenie nie ułatwiało sprawy, auto było strasznie niestabilne. Przy pit-stopie naprawiłem samochód, jechało się nieco lepiej. Potem w zasadzie jakaś tam jazda w miarę spokojnym tempem do mety, trochę ścigania po drodze. Myślałem, że zakończę wyścig przedwcześnie, kiedy Modlichę zarzuciło w T1, a ja jadąc zaraz za nim wyleciałem na pobocze ratując się przed kolizją. Ostatecznie jakieś mierne 16 miejsce bodajże.

Ogólnie przez cały wyścig miałem masakryczne problemy z oponami. Pomimo temperatur, które wydawało się, że są ok. (65-85) to zupełnie nie miałem na nich przyczepności. Opony zaraz po wyjeździ z pit - 30 stopni - dawały mi więcej przyczepności niż rozgrzane, bez sensu. Poza tym nie wiem, jak u innych jazda wygląda tymi autami, ale ja tym lambo musiałem straszny nadster ustawić, inaczej traciłem jakieś kosmiczne ilości czasu. A i tak najdziwniejsze jest to, że nawet przy takiej nadsterowności opony trzymałem bez problemu poniżej 90 stopni, co nie zmienia faktu, że tak jak pisałem wcześniej przyczepności nie miałem zupełnie.

16/04/2018 - 13:40
Stepek
Daniel Stepkowski
User
Posts: 25
Registration: 24/03/2014 - 20:09
U mnie w zasadzie nudno :p Wychodziłem z założenia żeby przejechać ten wyścig na spokojnie, zebrać trochę info odnośnie auta. Wiedziałem że Siara ma lepsze tempo więc się zbytnio nie forsowałem. Mały błąd jednak się przydarzył jak planowałem pita. Trafili mi się dublowani i zalałem o 20l za dużo, co raczej i tak nie miało znaczenia w walce o p1. Wyścig bardzo ciężki, lecz o dziwo nie popełniłem żadnego większego błędu.
Niestety czeka mnie jeszcze sporo pracy w setupie bo nie mogę dojść do ładu. Nie cierpię nadsterowności, ale niestety tak trzeba ustawiać te auta żeby było szybko. Opony też spisywały się dobrze. W połowie wyścigu zaraz przed pitem miałem około 50%, lecz z tyłu dużo mniej.
Graty dla tych co dojechali bo dla mnie to chyba był najcięższy wyścig tutaj.
16/04/2018 - 13:44
rosiu
Pawel Rosiak
User
Posts: 163
Registration: 17/03/2013 - 19:35
Q - p.6
Jak na mnie - rewelka!
Po takiej przerwie, z takim najazdem na tym torze - lepiej być nie mogło.

R - p.7
Kurde, też zacnie!
Start przyzwoity. "-1" i staram się trzymać zderzaka dwóch Chevroletów przede mną. Nawet jakoś to wychodzi, ale do czasu... Podczas próby przeskoczenia Makataka, na nawrocie za 1-szą szykaną, ucieka mu tył, Lambo staje lekko bokiem, a ja będąc tuż za nim trącam go w zderzak . Cóż, ja tracę stosunkowo niewiele, On znacznie więcej (sorry, ale niewiele mogłem zrobić). Niestety okazuje się, że w wyniku tego, wydawałoby się lekkiego kontaktu , tracę spliter i ...to tyle jeżeli chodzi o możliwość pozostania, w jakże przyjemnym towarzystwie, rączo pomykających Camaro. Chłopaki odjeżdżają mi błyskawicznie, a mój "Benio" od tego momentu prowadzi się, mniej więcej, tak jak wygląda ;)
Potem już, tak naprawdę, niewiele się działo. No może poza małym nieporozumieniem podczas dublowania. Kolega zostawił mi zewnętrzną, ja myślałem o wewnętrznej... Na szczęście nie doszło do kontaktu, a skończyło się jedynie krótką wizytą na trawie. To był mój błąd - zgodnie z zasadą, że "za dubel odpowiada dublujący, nie dublowany". Powinienem poczekać, aż znajdziemy się na prostej i wtedy dopiero, bezpiecznie wykonać manewr.

Generalnie, wyścig był z gatunku tych, po których czas oczekiwania na następne GP raczej się dłuży.
Pozdrawiam i widzimy w komplecie w Czechach.
Edited by: rosiu - Mon, 16/04/2018 - 13:55
16/04/2018 - 16:46
Pasiasty
Kacper Smirnow
User
Posts: 12
Registration: 25/02/2018 - 21:34
Po 10 miejscu w Q spodziewałem się top 10 ale mój głupi błąd z połowy wyścigu na wyjściu z Adelajdy (nawrót na początku 2 sektora) przez który straciłem 5 pozycji a potem utratę przyczepności z dupy w 180 (długi nawrót po szykanie) przez którą straciłem 3 pozycje musiałem się zadowolić 12 miejscem. Ogółem wyścig nie był zły, po pierwszym okrążeniu byłem na 8 miejscu i trzymałem się przez jakiś czas aż do momentu gdy opony przestawały trzymać (czyli około 90%) i zacząłem wypadać w 180. Było kilka ciekawych walk a na jakieś 20/30 minut przed końcem wyprzedzanie bokiem w T2 było chyba moim najlepszym manewrem w jakiejkolwiek lidze.
Chciałem jeszcze trochę się rozpisać co do opon ale Makatak napisał o nich wszystko co miałem na myśli może po za tym, że Lambo (nie wiem jak inne samochody) pływają.
Edited by: Pasiasty - Mon, 16/04/2018 - 16:51
16/04/2018 - 17:20
Gared
Tomasz Mikolcz
Editor
Posts: 240
Registration: 06/09/2016 - 06:45
W środę coś mi tam modliszka wspomniał, że leszcz ze mnie, że nie jadę. No to trochę się pokręciłem po torze i tyle w kwestii przygotowań. Jeszcze trochę zrobiłem okrążeń w sobotę, dopracowałem setup (prosię przestało zjadać opony z przodu i wszystkie cztery schodziły w równo), wymyśliłem strategię... I w niedzielę zamiast się wyspać dzieci zrobiły wczesną pobudkę (a dodam, że wróciliśmy koło 4 rano w sobotę). Miałem nie jechać, ogłosiłem to w zespole, po czym udało się wyrwać trochę snu i gdy już się czułem na siłach do jazdy dostałem wezwanie z pracy. Wróciłem do domu dosłownie kilka chwil po zakończeniu warm-upa...

Także rozczarowanie, tym bardziej, że patrząc na tempo w trakcie wyścigu to miałbym sporo okazji do fajnych pojedynków. Za tydzień już mam nadzieję nie będzie takich niespodzianek, a i start nie będzie "na partyzanta".

Auta prowadzą się naprawdę fajnie, w porównaniu do poprzedniej wersji tak moda jak i opon widać ogromną poprawę. Wreszcie jest jakiś sens grzebać z ustawieniami tylnego spoilera, a i z oponami nie trzeba obchodzić się jak z jajkiem ;)

16/04/2018 - 18:20
Marek Cieslak
User
Posts: 340
Registration: 20/08/2013 - 22:28
A no własnie z tymi oponami chyba nie do konca jest coś ok, bo sporo ludzi narzeka na nagłe spadki przyczepności.

16/04/2018 - 19:07
Tomasz Wach
Tomasz Wach
User
Posts: 13
Registration: 13/03/2017 - 19:31
Dzięki wszystkim za walkę, chyba pomiędzy P4-P7 wszyscy mieliśmy różnego rodzaju spiny czy tam inne przygody, a 1,5h wyścigu i walka do ostatnich metrów - super! :) Camaro potwór niemały, ale no każde okrążenie w nim jest ciekawe przynajmniej :D, trochę jedynie zawaliłem ze strategią, ale tak to jest jak na treningach bardziej bokiem się latało niż myślało o taktyce. :D