Zapowiedź GP Bahrajnu IRG Formula 2018

Nowy sezon się zaczął trochę po staremu :)

To nie "deja vu" to znów Sebastian Kosmala odjechał w siną dal a reszta zawodników walczy pomiędzy sobą, skądś to znamy prawda? Ale znamy też koniec tej opowieśći i w tym mamy nadzieję na urozmaicenie wyników. Dominacja Sebastiana na początku wcale nie musi się zakończyć jego zwycięstwem, to już też znamy. Pierwsze Koty za płoty ;)

Pojawili się nowi kierowcy, wrócili starzy wyjadacze i mieliśmy 2 grupy na starcie do pierwszego wyścigu w Melbourne, co prawda w gr 2 było 8-miu kierowców i wystarczyło dojechać ;p żeby mieć awans do wyższej grupy, ale mamy nadzieję, że to jednorazowy wypadek i kierowcy będa lepiej przygotowani do trudów niedzielnego wyścigu.

W grupie 1 jak pisane było na wstępie troche "po staremu" Sebastian z pół minutową przewagą jako pierwszy przejechał linię mety, za nim Zibiman czyli "Siara" i wszystko jasne ;) Zbigniew plasuje się na drugiej pozycji a podium zamyka Adrian Kot.

O dalsze pozycje walczyli Tomasz Wach i Łukasz Kogut, który był pierwszym zdublowanym przez lidera.

No i to tyle z podsumowania :) teraz zapraszamy wszystkich na wieczorno-nocny wyścig w krainie baśni z tysiąca i jednej nocy. Zaczynamy o zachodzie słońca i pewnie na początku kierowcy będą musieli szukać punktów dohamowań i wejść w zakręty, po zapaleniu świateł powinno być już mniej problemów.

No chyba, że szejkowie wybulą kasę i zafundują nam pustynne spłukiwanie kurzu w postaci ulewy na zawołanie ;) Wtedy zrobi się hardorowe widowisko, na trupy czekają już okoliczne sępy krążąc w okolicy.

Co ma być to będzie, teraz czas dla tych co muszą na kręcenie stintów by załapać się na najwyższą grupę, no chyba, że zapał kierowców już ostygł i pojedziemy w jednym peletonie.

Kto pierwszy minie metę i będzie mógł zapalić sobie sziszę czy inną fajeczkę będziemy mogli obejrzeć na transmisji.

Jako, że szejkowie mogli by nam spłatać figla i wywołaż dżina z butelki . . .  wróóóóć deszcz z chmurki ;) no to radzimy spojrzeć na prognozy, choć właściwie na kaprysy szejków nawet prognozy są jak psu na budę ;p

Zapraszamy kierowców na treningi, tych co muszą na stinty a tych co mają zapewnione grupy to może na sobotni full w celu sprawdzenia strategii czy innej próbie wyprowadzenia rywali w pole.

Niech moc będzie z Wami

a wielebny czeka z tacką przed i po wyścigu . . .

Kategoria: